19 sierpnia 2014

Life is in your head


Ida Jansone
24.05.1994, Windawa
II rok, wydział muzyczny, fortepian

zbyt piegowata twarz, za małe oczy, brzydki nos, zbyt wąskie usta, rude włosy, za duży biust, za gruby tyłek, jakiś chyba nawet celulit, wielkie stopy, zbyt delikatna skóra, za mało talentu, brak inteligencji, zero charyzmy, żaden charakter, leń, leń, leń! i kurdupel
To powiedziałaby o sobie panna Ida, gdyby ktoś kiedyś w ogóle zapytał ją o zdanie.


Prawda wygląda tak, że Ida nie lubi blondynek. Ta awersja nie wzięła się bynajmniej z powietrza. Wszakże każdy facet, z którym jak do tej pory zdarzyło jej się związać, zostawił ją dla płaskiej niczym deska do prasowania blondynki.
(Właściwie to były tylko dwa przypadki, ale jednak dają 100%)
Więc Ida nie lubi już ani bab, ani facetów. Ale blondynki to największa zaraza.

Prawda jest taka, że kiedy Ida zakładała konto we francuskim banku, miła pani spytała: czy Łotwa jest w Europie?
Nie, skąd ten pomysł... Przecież wiadomo że to jeden z regionów Australii. 

Prawda jest taka, że niezależnie od tego, jak wcześnie przyjdziesz na uczelnię, żeby poćwiczyć, w sali z najlepszym fortepianem będzie już Ida. Niezależnie od tego, jak późno chcesz opuścić uczelnię, Ida będzie jeszcze ćwiczyć. Jak ona to robi? Któż to wie!

Tytan pracy z niezamożnej łotewskiej rodziny. Uparta, odgrywająca twardą i niezależną, potrafi wyć w poduszkę godzinami, kiedy nikt nie patrzy. Woli mówić po angielsku niż po francusku. Do Paryża przywiodła ją chęć uczenia się u konkretnego profesora (do którego chodzi na prywatne lekcje). Chciałaby jeszcze studiować dyrygenturę, ale forsy brak. Mieszka w ciasnej klitce w piwnicy starego budynku w trzynastej dzielnicy, akademik uczelni jest zdecydowanie nie na jej kieszeń. Na uczelnię chodzi pieszo, bo nie ma na bilet. Czasami jeździ autobusami na gapę. Daje lekcje, żeby się utrzymać, ale nie za dużo, bo musi ćwiczyć. Ma jakieś żałośnie niskie stypendium i socjalną dopłatę do "mieszkania". Jeszcze się nie ogarnęła po ostatnim rozstaniu (był wysoki, diablo inteligentny, grał na fortepianie jak szatan, to nic że 20 lat starszy), więc gapi się często w ekran swojego budżetowego smartfona, sprawdzając JEGO aktywność na messengerze, jakby to miało pomóc. Legenda głosi, że na nauczenie się wariacji na temat Paganiniego Brahmsa potrzebowała tygodnia, na jakąkwiek etiudę Chopina wystarczą jej trzy dni. Odpadła już w pierwszym etapie przesłuchań do CNSMu.
Kocha Brahmsa, Ravela i Bartoka. Modli się do Clary Haskil i Rosy Tamarkiny (przynajmniej żadna z nich nie była blondynką!), do Oborina, Koczalskiego, Bermana, Zaka, Friedmana i innych pianistów złotej epoki.
Każdego dnia przeklina swojego starszego braciszka, oczko w głowie rodziców, który, narobiwszy długów, popełnił samobójstwo.

Żałuje, że jej "marne" 170 cm wzrostu nie pozwala na wszystko i wszystkich patrzeć z góry. Czasami zachwyca się swoją figurą klepsydry i długimi nogami, żeby zaraz potem znów nienawidzić tego beznadziejnego, tłustego cielska. Zakompleksiona i samotna, trochę zaborcza, trochę cyniczna, zbyt zgorzkniała.



[Eksperyment! Zobaczymy, czy potrafię prowadzić żeńską postać :)]

8 komentarzy:

  1. [Witam na blogu. Miejmy nadzieję, że potrafisz :>]

    Ole Villadsen

    OdpowiedzUsuń
  2. [Witamy Idę. Może zagrają razem kilka duetów na recitalu/ egzaminie?]

    Matthias de Wachter

    OdpowiedzUsuń
  3. [Witam! Czytając kartę miałam wrażenie jakbym czytała opis siebie. (Tylko, że ja nie mam rudych włosów i nie gustuję w starszych panach xD). Owocnych wątków na blogu :3]

    Layla

    OdpowiedzUsuń
  4. [Nie lubi blondynek, a Rosie jest w sumie blondynką... Dogadają się? xD Ano i witam po raz kolejny :3]
    Rozalie Roux

    OdpowiedzUsuń
  5. [To skoro się dogadają, to masz może pomysł na wątek?:D}
    Rozalka

    OdpowiedzUsuń
  6. [Mam pewien zalążek pomysłu. Ale daj mi czas do jutra. Dziś nic nie wymyślę, a jutro wstanę z nowymi myślami i uda mi się wymyślić coś ciekawego :D. Az z krzesła spadniesz, mam nadzieję, choć z tym może być trudno :D]
    Rozalka

    OdpowiedzUsuń
  7. [Czemu tak chodziłeś? O.O xD
    Możemy zrobić tak, iż znają się ze szkoły. Polubiły się i jedna druga odwiedza. Tym jej starszym ukochanym może być jakiś wujek Rosie. No i Ida przyjdzie do Rosie i go tam zastanie. Takie coś mi się w głowie urodziło :D]
    Rozalie

    OdpowiedzUsuń
  8. [Do blondynek w sumie nic nie mam, bo sama, kiedyś blondynką byłam XD Tylko niektóre są wkurzające x_x
    "Żałuje, że jej "marne" 170 cm wzrostu nie pozwala..." - i dalej opisuje mnie idealnie. O.o]
    Layla.

    OdpowiedzUsuń